AktualnościWyścigi dronówZe Świata

Pierwszy akrobacyjny „dron załogowy” firmy Drone Champions AG

„Załogowe drony”, czy może lepiej – „załogowe wielowirnikowce” nie są szczególnie nowym wynalazkiem. Tego typy konstrukcje powstają już od wielu lat i pierwszym lepszym przykładem kompletnego komercyjnego produktu jest niemiecki Volocopter VC1 z 2011 roku. Przez ostatnie 9 lat takich konstrukcji pojawiło się znacznie więcej, ale wszystkie stawiały raczej na tradycyjny transport pasażera z jednego miejsca na drugie aż do teraz…

Firma Drone Champions AG z siedzibą w Liechtenstein (ta sama, która organizuje jedną z największych lig wyścigów dronów DCL – Drone Champions League) zaprezentowała chyba pierwszego na świecie załogowego drona akrobacyjno-wyścigowego, który robi wrażenie już samym swoim wyglądem przywodzącym na myśl wyścigowe łodzie lub auta rodem z Formuły 1.

Pomysł na stworzenie tego typu konstrukcji chodził konstruktorom i założycielom firmy Drone Champions od około 4 lat. Ma być to duży krok na przód w organizowanych od latach wyścigach dronów z tą różnicą, że teraz operatorzy stojący bezpiecznie na ziemi mieliby stać się prawdziwymi pilotami zasiadającymi w kokpicie wyścigowego wielowirnikowca.

Wielowirnikowiec ma aż 12 silników rozmieszczonych na 6 ramionach w układzie koaksjalnym (współosiowym – jeden silnik nad drugim). W środku ma miejsce dla jednej osoby i na obecną chwilę jest on w pełni kontrolowany z ziemi tradycyjną aparaturą RC. Zbudowany został w większości z włókna węglowego i jest zasilany 24 bateriami.

Pierwsze testy odbyły się w zamkniętym hangarze w Niemczech. Następnie dron wraz z ekipą do jego obsługi trafił na Chorwację (rejon Vrsar) i tam przeszedł testy na lotnisku. Czemu nie w Niemczech? Zwyczajnie prawo zabrania na tego typu loty dronów z człowiekiem na pokładzie. W Chorwacji zgoda na taki lot testowy była możliwa.

Pierwszy na świecie załogowy dron akrobacyjny/wyścigowy - DCL
©Copyrights: DCL

Loty na otwartej przestrzeni obejmowały już figury akrobacyjne i szybkie przeloty. Co ciekawe jako pierwszy do drona odważył się wsiąść sam szef firmy Drone Champions AG – Herbert Weirather – a podczas lotu dronem z ziemi sterował Mirko Cesena – jeden z najlepszych pilotów zarówno dronów wyścigowych (w ramach DCL) jak i śmigłowców zdalnie sterowanych. Mimo wszystko na filmie powyżej w kabinie wcale nie siedzi Herbert Weirather tylko… manekin przebrany za pilota. Lot szefa firmy Drone Champions był znacznie spokojniejszy i bezpieczniejszy… 😉 Relację wideo z oblotów załogowego drona DCL możecie obejrzeć tutaj:

„Opracowaliśmy i zbudowaliśmy pierwszy w historii załogowy dron akrobacyjny z myślą o stworzeniu zupełnie nowej przyszłości wyścigów dronów i rekrutacji pilotów do tych wyścigów za pośrednictwem naszej nowej gry DCL – The Game. Każdy powinien mieć możliwość latania, a gra DCL – The Game jest dobrym miejscem by zacząć latać.” – powiedział Herbert Weirather, założyciel Drone Champions AG

A niżej możecie zobaczyć jak wygląda sama gra w wersji na PlayStation 4 (dostępna również na Xbox i PC):

Poprzedni

DJI swoimi dronami pomaga walczyć z koronawirusem

Następny

Nowe zasady lotów BSP nad portem w Gdyni

Brak komentarzy

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *