AktualnościZe Świata

Rząd Japonii chce ułatwić wprowadzenie dronów na krajowy rynek

Premier Japonii Shinzo Abe powołał agencję doradczą o intrygującej nazwie (ang.) Robot Revolution Realization Committee, której zadaniem będzie przegląd przepisów prawnych dotyczących lotnictwa cywilnego w kontekście sterowanych radiowo statków powietrznych i ustanowienie nowych praw i praktyk dla branży dronów w Japonii.

Pozytywne nastawienie premiera Abe do cywilnego wykorzystania dronów i chęć ustanowienia przyjaznych praw dla ich użytkowników ma ściśle założony cel. W czasie gdy Stany Zjednoczone swoimi przepisami wstrzymują rozwój dronów i ich wykorzystania w gospodarce kraju Japonia chce szybko i w możliwe prosty sposób ustanowić liberalne prawo znacznie bardzie sprzyjające rozwojowi tej branży, prześcignąć USA w tym sektorze i tym samym stać się liderem na skalę światową. W Japonii rok 2015 jest przez wielu entuzjastów dronów nazywany „pierwszym rokiem w erze dronów”.

Już teraz wiele japońskich firm znanych na całym świecie jak chociażby Yamaha Motor Co. czy Secom Co. przygotowują się na rozpoczęcie działalności w branży dronów i z niecierpliwością czekają na uchwalenie nowych praw przez rząd Abe – praw, które umożliwią im wprowadzenie nowoczesnych technologii na rynek.

Aktualnie jedyną regulacją prawną w Japonii, która odnosi się do dronów jest nakaz lotów poniżej 150 metrów i pozostawanie conajmniej 9km od najbliższego lotniska. Co do dronów używanych w rolnictwie – wymagana jest obsługa przez dwóch operatorów. W tym miejscu warto wspomnieć, że Japonia używa dronów w rolnictwie już od lat 80-tych ubiegłego wieku – gdy na świecie mało kto słyszał na codzień o bezzałogowych statkach powietrznych, a termin „drony” w tym kontekście jeszcze nie istniał. Jednym z takich dronów jest helikopter Yamaha R-50, który służył i dalej służy do rozpylania nawozu nad polami ryżowymi. Dziś w takim charakterze w Japonii lata około 2500 dronów.

Zatem wspomniany już wcześniej koncern Yamaha buduje drony od ponad 30 lat. Obecnie – jeśli nowe regulacje wejdą w życie – Yamaha planuje przysposobić swoje bezzałogowce do patrolowania granic Japonii, monitorowania gazociągów i ropociągów na terenie całego kraju.

Drugą z firm japońskich z utęsknieniem czekającą na możliwość wprowadzenia dronów na rynek jest firma Secom działająca w branży systemów alarmowych. Secom już w tym miesiącu uruchomi usługę dla firm polegającą na wdrażaniu systemów alarmowych wykorzystujących drony do monitoringu oraz fotografowania osób, które nieuprawnione wtargną na teren przedsiębiorstwa. W tym kontekście była mowa również o wykorzystaniu dronów do ochrony olimpiady w Tokio, która odbędzie się w 2020 roku.

Z kolei firma Ricoh Co. jest już po testach kamer cyfrowych montowanych na dronach. Ich celem było monitorowanie wzrostu upraw rolnych.

Japonia ze swoim zapleczem technologicznym i naukowym ma niesamowity potencjał, który już wkrótce – po ustanowieniu odpowiednich praw – zostanie w pełni wykorzystany. Jeśli w tym czasie amerykańska agencja FAA nie pójdzie po rozum do głowy i nie zliberalizuje prawa do użytkowania dronów w Stanach Zjednoczonych na przestrzeni najbliższych 3-5 lat to Japonia stanie się kolebką branży dronów i niepodważalnym liderem w tym obszarze.

Źródło: http://www.japantimes.co.jp/news/2015/03/09/national/abes-robot-panel-aims-give-drone-industry-edge/

Poprzedni

12. Baza Bezzałogowych Statków Powietrznych w Mirosławcu

Następny

System śledzenia dronów w powietrzu od Exelis

2 komentarze

  1. Avatar
    12 maja 2015 at 13:46 — Odpowiedz

    pestycydy o których mowa w oryginalnym artykule ((…)Yamaha R-50 helicopter took to the air to spray pesticide on rice crops.), to nie NAWOZY!

    • Avatar
      19 maja 2015 at 14:15 — Odpowiedz

      OK, dzięki za sprostowanie!

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *