Recenzje

Czego pragną DRONY? – recenzja książki

Przyznam, że książkę „Czego pragną DRONY?” Wydawnictwa Naukowego KATEDRA zakupiłem jeszcze w zeszłym roku, ale trochę z braku czasu a trochę ze specyficznego charakteru tej pozycji przeleżała wciśnięta między inne tytuły czekając „na lepszy moment”. Ten moment nadszedł i cieszę się z tego powodu, bo to książka inna niż wszystkie choć wciąż o dronach…

„Czego pragną DRONY?” pod redakcją trzech osób: Rafała Nahirny, Aleksandry Kil i Magdaleny Zamorskiej to publikacja, która przedstawia drony ze znacznie szerszej perspektywy niż większość osób na nie patrzy na co dzień. Nie chodzi tu o proste rozgraniczenie na drony stosowane w trakcie konfliktów wojskowych, jako narzędzie pracy lub gadżet służący do zabawy. „Czego pragną DRONY?” to publikacja o charakterze czysto humanistycznym  i zarazem mocno naukowym. Redakcja składa się z pracowników naukowych Instytutu Kulturoznawstwa Uniwersytetu Wrocławskiego, a teksty opublikowane w książce są autorstwa wielu innych utytułowanych pracowników z polskich uczelni wyższych (m. in. Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, Uniwersytetu Warszawskiego). Autorów łączy przede wszystkim kulturoznawcza perspektywa spojrzenia na drony, a mnogość odmiennych stanowisk, które prezentują pozwala na znacznie szersze przyjrzenie się tematom dronów. Oczywiście jednym czytelnikom takie podejście przypadnie do gustu, innym niekoniecznie. Osobiście byłem sceptyczny, bo jako umysł ścisły takie „psychologiczno-kulturoznawcze” wywody nie są mi specjalnie bliskie. W końcu sięgnąłem po książkę, przeczytałem kilkanaście pierwszych stron i wciągnęła mnie ona na tyle, że pochłonąłem całość „na raz”. Zacznijmy jednak po kolei…

Książka została podzielona na trzy tematyczne bloki, każdy składający się z kilku tekstów różnych autorów o zgoła odmiennym podejściu do tematu dronów. Te tematyczne bloki to:

  • „Nowe powiązania”
  • „Wizualne przyjemności”
  • „Strefy konfliktów”

„Nowe powiązania” to zbiór czterech tekstów traktujących m.in. o tym czemu niektórzy producenci wzorują swoje drony na przyrodzie (ptakach, insektach), czemu – zamiast dążyć do stworzenia czegoś od podstaw wolą reprodukować to, co natura już stworzyła? Czemu ma służyć animalizacja maszyn (drony ptaki czy np. roboty z Boston Dynamics przypominające zwierzęta kopytne niczym woły robocze)? Dalej robi się już tylko ciekawiej.

Czego pragną DRONY? - fragment książki

Formułowane są m.in. tezy, że drony są poniekąd protezą umysłu, przedłużeniem zmysłów ludzkich dzięki czemu operator stojąc na ziemi widzi i doświadcza świat z góry. Ostatni tekst z tego działu tyczy się dronów wojskowych i ich stosowania w kontekście prawa międzynarodowego. Poruszane są takie terminy jak wojna postheroiczna, automatyka i autonomiczność dronów, odpowiedzialność operatorów, dowódców operatorów czy nawet samych producentów za decyzje, które może podjąć autonomiczny dron. Co ciekawe za wszystkimi tekstami tekstami z tego bloku tematycznego stoją wyłącznie kobiety – to też w pewien sposób rzutuje na przedstawione perspektywy. Nie od dziś wiadomo, że świat technologii, robotów i dronów jest w dużej mierze zdominowany przez mężczyzn.

Kolejny blok tematyczny „Wizualne przyjemności” jest poświęcony perspektywie patrzenia „okiem drona” czyli z powietrza. Autorka pierwszego tekstu (Marta Habdas, UJ) nakreśla czytelnikom całą historię obserwacji świata przez człowieka, ale z „ptasiej perspektywy” – od pierwszych fotografii wykonywanych z balonów w XIX wieku, przez gołębie z przymocowanymi aparatami fotograficznymi, po zdjęcia z satelitów i stacji kosmicznych wykonywanych całej Ziemi kreśląc tym samym prehistoryczny kontekst dla „fotografii dronicznej” (<– swoją drogą strasznie mi się nie podoba ten wyraz, termin wprost zacytowany z książki). W następny tekście autorstwa Rafała Nahirny pt. „Drony patrzą na zwierzęta” poznamy nazwiska jednych z najlepszych fotografów przyrody z powietrza, ale co ciekawe nie jest to główny temat tego fragmentu książki. Autor przygląda się „drone fail’om”, czyli porażkom podczas wykonywania lotów dronem i rozkłada je na czynniki pierwsze pod kątem psychologiczno-kulturoznawczym, a to wszystko w kontekście fotografowania przyrody i dzikich zwierząt… Ciekawe? 😉 Dalej przedstawiony jest performance „get out. get in”, który odbył się w ASP we Wrocławiu w 2015 roku i do rejestracji którego użyto drona z kamerą termowizyjną. Kolejny tekst traktuje o filmowych wyobrażeniach dronów do inwigilacji na przykładzie filmu „Good Kill” (który osobiście polecam).

Ostatni trzeci blok tematyczny „Strefy konfliktów” został w całości poświęcony kwestiom prawnym i  etycznym wykorzystywania dronów zarówno w czasie pokoju (np. w aktach o charakterze politycznym czy społecznym) jak i nad terenami objętymi konfliktami wojskowymi. Kwestie te jawią się w tekstach poprzez pryzmat „widzialności” dronów i potencjalnej ciągłej obserwacji z ich użyciem. Padają tu czasem takie babole (a może „fail’e”? 😉 jak: „Warto tu zwrócić uwagę na to, że niektóre bezzałogowe statki powietrzne są już w pełni autonomiczne. „ a dalej następuje stwierdzenie, ze maszyny te mogą utrzymywać się w powietrzu poza zasięgiem wzroku dzięki autopilotowi wspieranemu przez GPS. Daleko temu do autonomiczności o czym nawet „mówią” wcześniejsze teksty w tej samej książce. Nie mniej, teksty poruszają bardzo ciekawe wątki życia cywilów w stałym zagrożeniu podglądaniem i ewentualnym atakiem dronów na obszarach np. Pakistanu, Afganistanu czy Jemenu (oczywiście wszystko w kontekście ciągłej „walki z terroryzmem”). Pokazują też perspektywę samych pilotów dronów wojskowych i w pewnym sensie obalają mity „mentalności Playstation” u operatorów, którzy przeżywają poważne załamania nerwowe i – jak pokazują badania – są na nie bardziej narażeniu niż piloci załogowych samolotów wojskowych.

Czego pragną DRONY? - fragment książki

Przedostatni tekst analizuje rolę dźwięku (ogólnie i w kontekście „bzyczenia” drona) z perspektywy zarówno pilota maszyny wojskowej jak i osób przebywających na terytorium, nad którym drony wojskowe latają. Takich ciekawostek (nie umniejszając oczywiście autorom – są to naukowe analizy) w całej książce jest dużo.

Komu się spodoba?

Prawdę mówiąc to w przypadku tej publikacji ciężko odpowiedzieć na tak postawione pytanie. Na pewno NIE JEST to książka dla osób, które CELOWO ograniczają swoje postrzeganie dronów jako urządzeń do filmowania i fotografowania i nie interesuje ich inne zastosowanie dronów, ich historia lub wpływ na społeczeństwo, sposób prowadzenia wojen itp. Jeśli natomiast świat dronów pasjonuje Cię w znacznie większym aspekcie i masz ochotę jeszcze bardziej poszerzyć swoją perspektywę w patrzeniu na bezzałogowce – ta książka przypadnie Ci do gustu.

Niektórym czytelnikom może przeszkadzać (przynajmniej z początku) mocno naukowy sposób pisania z licznymi odwołaniami do nazwisk badaczy i przypisami do ich prac naukowych. Nie wszystkie teksty (a jest ich kilkanaście) przypadną tak samo do gustu pod względem tematycznym. Czytelnik bez psychologicznego-socjologicznego wykształcenia (to ja!) może się czasem zgubić w gąszczu przywoływanych teorii. Mimo wszystko jest to pozycja warta zauważenia, opisuje w sposób bardzo rzetelny i szczegółowy rzeczy uniwersalne dotyczące dronów w zasadzie pomijając ich technologiczny aspekt (lub inaczej: nie gra on tutaj znaczącej roli). Świetna odskocznia od znaczącej większości publikacji papierowych, które skupiają się na lotniczych i technicznych aspektach bezzałogowców. Szczerze polecam!

Czego pragną DRONY? - recenzja książki

 

Poprzedni

Jak przedłużyć lub wznowić uprawnienia UAVO?

Następny

Yuneec Mantis G - recenzja

Brak komentarzy

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *