AktualnościFilmyReklamoweZe Świata

DJI Phantom X – nowy koncept autonomicznego drona DJI

Kilka dni temu na swoim oficjalnym kanale YouTube firma DJI – producent najpopularniejszych obecnie dronów z serii DJI Phantom – opublikował film prezentujący nowy koncept drona o nazwie DJI Phantom X.

Nowy DJI Phantom X to kolejny krok w stronę pełnej autonomii dronów cywilnych. Od pierwszych sekund filmu widzimy czterosilnikowe bezzałogowce niewielkich rozmiarów, które są o wiele lżejsze od obecnych Phantomów, startują poprzez wyrzut z ręki i filmują samodzielnie określony obiekt – rower, samochód czy budynki. Co więcej Phantomy X potrafią już latać w roju (kilka dronów jednocześnie) bez zagrożenia zderzeniem, samodzielnie wykrywają przeszkody, a kontrola nad nimi ogranicza się do prostych komend wydawanych ze… specjalnego zegarka oraz tabletu, na który można przełączać się między kamerami z poszczególnych dronów. DJI poszła nawet jeszcze dalej – na filmie widzimy kobietę, która steruje ruchem dronów przy użyciu gęstów własnych rąk rysując na niebie fantazyjne kształty.

DJI Phantom X - koncept drona

Można zarzucić DJI, że film to jedynie wizja i nie ma zawiele wspólnego z obecną rzeczywistością, ale to bez znaczenia. Ta wizja pokazuje kierunek, w którym chce podążać DJI – kierunek, w którym operator drona znany obecnie ze sterowania sprzętem przy użyciu aparatury będzie niedługo przeżytkiem… Bo każdy zapewnie w cenie obecnego Phantoma 3 czy Inspire One będzie mógł kupić jednego (lub więcej!) Phantomów X i przy pomocy prostej aplikacji na tablet, zegarek lub za pomocą gestów sfilmuje każdy obiekt, który sobie zamarzy.

DJI Phantom X - koncept drona

Jak już niedawno pisałem – to jest moim zdaniem jedyny słuszny kierunek rozwoju branży dronów w nadchodzącej dekadzie – przyszłość bezzałogowców to ich autonomiczność. Zdalnie sterowane wielowirnikowce oczywiście wciąż zostaną na rynku, ale będą miały już inne przeznaczenie niż obecne, chociażby zdobywające co raz większą popularność drony wyścigowe.

Brak komentarzy

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *