AktualnościPoradyZ Polski

Czy można latać dronem w czasie nasilonej kwarantanny (od 25.03.2020)?

Dziś – 24 marca 2020 – Premier Morawiecki ogłosił zaostrzenie zasad bezpieczeństwa w związku z koronawirusem, w tym ograniczenie w przemieszczaniu się. Do 11 kwietnia włącznie nie będzie można się swobodnie przemieszczać poza celami bytowymi, zdrowotnymi, zawodowymi. Co to oznacza dla wszystkich latających dronami?

Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna, czyli… „to zależy”. Warto najpierw zapoznać się z wyjaśnieniami co oznaczają „cele bytowe, zdrowotne, zawodowe” najlepiej na konkretnych przykładach:

  • można dojeżdżać do/z pracy, można dojechać również po zakup towarów i usług związanych ze swoją pracą/zawodową działalnością;
  • można przemieszczać się w celu zrobienia niezbędnych zakupów do życia codziennego (a więc raczej rzeczy spożywcze bardziej niż nowy zestaw mebli…), do apteki, lekarza, jeśli opiekujemy się bliskimi to również do nich;
  • można przemieszczać się do/z kościoła w celu uczestniczenia w mszy, ślubie, pogrzebie (limit do 5 osób nie wliczając w to osób pełniących posługę);
  • można wyprowadzić psa, przejść się na krótki spacer, wyjść do lasu, wyjść „jednorazowo” w celach sportowych (bieganie, rower);

Wprowadzone ograniczenie to przede wszystkim możliwość przemieszczania się jedynie w grupie do dwóch osób. Obostrzenie to nie dotyczy rodzin. Zakazano również wszelkich zgromadzeń publicznych, posługi religijne ograniczono do 5 uczestników. Wszystkie poprzednio wprowadzone ograniczenia lub zakazy również są utrzymane.

Źródło: https://www.facebook.com/Ministerstwo-Zdrowia-135889759813803/

Biorąc powyższe pod uwagę – czy można w takim razie latać dronem?

Tak, jeśli robisz to w ramach obowiązków zawodowych.

Czy rekreacyjne latanie dronem jest zatem zabronione? Samo latanie – nie, ale przemieszczanie się np. autem w celu wykonywania lotów rekreacyjnych – moim zdaniem już tak. Zatem jeśli wykonujesz lot ze startem z własnego podwórka przed domem – OK. Jeśli zamierzasz wsiąść w auto żeby przejechać pół miasta w celu wykonania lotów rekreacyjnych – nie ma to żadnego uzasadnienia i podlega bezpośrednio pod zakaz przemieszczania się. Wynika to wprost z zapisu ze strony gov.pl/koronawirus, który mówi:

Do 11 kwietnia obowiązuje zakaz przemieszczania się za wyjątkiem:
– drogi do i z pracy,
– wolontariatu w walce z koronawirusem,
– niezbędnych spraw życia codziennego,
– uczestnictwa w wydarzeniach religijnych, w których nie może uczestniczyć  więcej niż 5 osób (wyłączając z tego osoby sprawujące posługę).

Wprawdzie ktoś może powiedzieć: dozwolone jest przecież bieganie czy jazda na rowerze, krótki spacer po lesie. Owszem – te aktywności dla zdrowia psychicznego i fizycznego zostały uznane za „sprawy niezbędne do życia codziennego”. Rekreacyjne latanie dronem do takich aktywności się nie zalicza szczególnie jeśli wymaga przemieszczania się w ten czy inny sposób. Pomyślcie sami: co byście powiedzieli patrolowi policji, który zatrzyma w razie kontroli: że jedziecie sobie polatać dronem?.. Zacznie się kombinowanie…

Źródło: https://www.facebook.com/kancelaria.premiera/

Aspekt moralny

Zakaz przemieszczania się ma w oczywisty sposób zmniejszyć prawdopodobieństwo roznoszenia koronawirusa wśród ludzi. Należy ograniczyć codzienne potrzeby wychodzenia do minimum związanym z koniecznością robienia zakupów, dojazdu do pracy itp. Od wielu rozrywek można zatem się powstrzymać – również od lotów dronami dla czystej rozrywki. Oczywiście wielu – pod pretekstem „spaceru po lesie, biegania, jazdy na rowerze” – będzie kombinowało żeby sobie polatać. Inny powie: „przecież dronem latam sam, nikomu tym nie zagrażam”. Pomyślcie jednak o tym, że w trakcie dojazdu na miejsce lotów:

  • możecie stykać się z ludźmi, którzy przenoszą wirusa;
  • odwiedzać miejsca i dotykać przedmiotów używanych przez wielu ludzi codziennie, które mogą być niebezpieczne dla przenoszenia wirusa (stacja benzynowa po drodze na latanie?);
  • możecie stać się ofiarą wypadku w drodze na loty – bez sensu angażujecie tym samym służby medyczne, a co więcej – sami możecie nie uzyskać pomocy na czas (policja i pogotowie zaangażowane jest w sprawy związane z koronawirusem, LPR już nawet przestaje latać, bo piloci i lekarze poddawani się kwarantannie w związku z podejrzeniami zarażenia);

Celowo pominąłem aspekt typowo dronowy: a co jeśli wasz statek jednak odleci w niekontrolowany sposób, sprawi niebezpieczeństwo w powietrzu lub na ziemi, wyląduje znów na dachu jakiegoś znanego budynku, albo co gorsza na czyjejś głowie i tym samym wymusi zaangażowanie służb. Nawet niech w najbardziej pospolity sposób po prostu odleci w siną dal z wiatrem. Będziecie wtedy zapewne chcieli go odnaleźć, kręcąc się po okolicy, szukając, może pytając ludzi lub rozwieszając ogłoszenia. Wątpię czy w razie kontroli policjant zrozumie waszą „potrzebę znalezienia drona”. I to wszystko w imię rekreacyjnej zachcianki, od której tak bardzo nie mogliście się powstrzymać… Latajcie z głową!

Oficjalny komunikat odnośnie zakazu przemieszczania się jest dostępy tutaj.

Poprzedni

Kolejne testy PansaUTM w CTR EPSC, CTR EPGD i FIS Gdańsk

Następny

Drony walczą z koronawirusem również w Polsce

Brak komentarzy

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *