AktualnościZ Polski

Czy drony pod choinką to dobry pomysł?

Do Wigilii i otwarcia prezentów pod choinką pozostał równy tydzień. Członkowie rodziny prześcigają się w pomysłach na prezenty dla swoich pociech. Komputery, tablety, telefony to standard jeśli chodzi o gadżety IT kupowane co raz młodszym użytkownikom. W tym roku pod choinką zagoszczą również drony co chyba nikogo nie dziwi. Ich rosnąca popularność oraz atrakcyjność ucieszy zarówno dzieciaki, młodzież jak i nieco starszych użytkowników. Wszystko byłoby OK pod warunkiem, że kupujący prezenty oraz ich odbiorcy zdadzą sobie sprawę, że drony to nie zabawki. A przynajmniej nie wszystkie…

Problem dronów otrzymywanych na prezenty nie jest specjalnie nowy, jednak teraz, w przedświątecznej gorączce zakupowej, sklepy sprzedają ich zdecydowanie więcej niż przez cały rok. Sprzedają się zarówno typowe zabawki za kilkaset złotych, które są niewielkie i stosunkowo niegroźne, jak również drony półprofesjonalne za 2000-4000zł pokroju modelu DJI Phantom. Oczywiście każdy sklep, który je oferuje chce jak najwięcej zarobić co jest zrozumiałe. Na tym etapie niestety często przez sprzedawców pomijany jest fakt, że dron to nie komórka czy tablet – mimo, że również traktowany jest jako gadżet prezentowy – w przeciwieństwie do innych sprzętów elektronicznych może stanowić spore zagrożenie zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Zagrożeniem jest w zasadzie dla każdego, kto po raz pierwszy próbuje ulotnić taki sprzęt lub nawet jest biernym obserwatorem oblatywania drona.

O ile zabawki latające za 100-300zł, które mają małe plastikowe śmigiełka i kruchą konstrukcję nie stanowią większego problemu to już nieco większe i cięższe drony mogą wyrządzić o wiele więcej krzywdy. Nie chodzi już nawet o wiek i obycie ze sprzętem osoby, która go pilotuje – paradoksalnie dorośli użytkujący tego typu sprzęt stanowią jeszcze większe niebezpieczeństwo, bo zagrażają nie tylko sobie, ale również wszystkim wokół latając przeważnie znacznie większymi i cięższymi dronami. Niestety wynika to przede wszystkim z nieznajomości prawa, które reguluje loty dronów na powietrzu oraz z braku wyobraźni i dużej lekkomyślności podczas użytkowania sprzętu.

Osobiście nie mam nic przeciwko kupowaniu niewielkich dronów na prezenty pod choinkę. Są nawet teorie, że dzieci od małego obcujące z dronami mogą w przyszłości stać się zawodowymi projektantami takich sprzętów [link]. Teoria raczej wyssana z palca i nie podparta żadnymi badaniami, ale to w zasadzie bez znaczenia. Chodzi przede wszystkim o to, by kupując dziecku drona wziąć po części odpowiedzialność za jego użytkowanie. Nie mam na myśli ciągłego kontrolowania dziecka i jego zabawy dronem, ale uświadomienie go co może, a czego nie może robić, żeby latać bezpiecznie by nie zrobić krzywdy sobie ani innym. Ciężko pouczać o tym samym innych dorosłych (już widzę oczami wyobraźni żonę pouczającą męża, żeby uważał latając Phantomem 😉, ale w pewnej mierze jest to konieczne, bo dorosłych z brakiem wyobraźni jest pewnie więcej niż dzieci, co potem prowadzi np. do takich sytuacji w powietrzu [link]. Warto zatem chociaż uświadamiać: każdy dorosły użytkujący bezzałogowca niezgodne z prawem stanowionym w Polsce przez przez ULC i stwarzający zagrożenie dla samolotów cywilnych oraz osób postronnych na ziemi musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami karnymi.

Zatem czy warto kupować drony pod choinkę? Tak, ale warto wraz z takim prezentem dać obdarowanemu również odpowiednią dawkę wiedzy o bezpieczeństwie wykonywania takich lotów i ewentualnie o regulacjach prawnych jeżeli loty będą wykonywane na otwartej przestrzeni.

Warto również przeczytać:

Poprzedni

Los Angeles Drone Expo 2014 już jutro!

Następny

Nowe projekty rozporządzeń przekazane do konsultacji publicznych!

1 Komentarz

  1. 18 grudnia 2014 at 12:03 — Odpowiedz

    Dobrze, że zwracasz uwagę na zagrożenia, chociaż drony mają ostatnio tak złą prasę, że chciałoby się przeczytać tekst o tym, jakie korzyści mogą one przynieść dzieciom, które znajdą je pod choinką. Dorośli w sumie też mogą je tam znaleźć. 😉

    Sam zresztą biję się w piersi, że tego nie zrobiłem, ale zamiast tego na swoim blogu przygotowałem krótki poradnik  jakiego drona wybrać na prezent kiedy już ktoś się na to zdecyduje. Jako górną granicę ustaliłem sobie 300 zł i o dziwo nie było problemów ze znalezieniem kilku ciekawych modeli, oczywiście raczej gadżetów niż dronów z prawdziwego znaczenia, ale w tym przedziale cenowym trudno spodziewać czegoś innego. 🙂

Skomentuj artykuł

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *