PoradyPrawo

249 gramów: obowiązek rejestracji czy nie?

Wprowadzenie na rynek drona DJI Mavic Mini przyciągnęło do grona operatorów kolejne rzesze osób. Jutuberzy nazwali tego 249-gramowego drona zabawką, której właściwie wszystko wolno. Użytkownicy cieszą się, że kupili sprzęt którego nie będzie trzeba rejestrować, kiedy w 2020 roku zaczną obowiązywać dronowe przepisy unijne. A polska prawna rzeczywistość jest zupełnie inna. Jaka? Zapraszamy do lektury.

250 gramów a aktualny stan prawny

Zacznijmy od przedstawienia aktualnego stanu prawnego. Do czasu wejścia w życie obydwu rozporządzeń unijnych (delegowanego i wykonawczego), czyli do 1 lipca 2020 roku nic się nie zmienia. Warto uzmysłowić sobie, że bez względu na to czy dron jest lekki jak piórko czy znajdziemy go na półce obok klocków to obowiązujące obecnie w Polsce prawo nie zna kategorii drona-zabawki, ani też nie traktuje w żaden szczególny sposób bezzałogowych statków powietrznych lżejszych niż 250 gramów.

Superlekkie drony takie jak Mavic Mini czy ważące po 50 gramów mikrodrony obowiązują te same przepisy, które dotyczą wszystkich innych BSP lżejszych niż 600 gramów – po szczegóły odsyłamy do najnowszej wersji (publikacja w Dzienniku Ustaw 9 sierpnia 2019 roku) rozporządzenia wyłączającego stosowanie niektórych przepisów ustawy Prawo Lotnicze, które znajdziecie tutaj.

Co się zmieni po 1 lipca 2020 roku: mniej niż 250 gramów będzie mieć znaczenie!

Od lipca przyszłego roku fakt, że dron będzie ważył mniej niż 250 gramów zacznie mieć znaczenie, ale absolutnie nie oznacza to, że jego użytkowników nagle przestaną obowiązywać jakiekolwiek przepisy. Tak się nie stanie!

Dura lex, sed lex. Nadal każdego będą obowiązywać strefy organizujące polską przestrzeń powietrzną. Nie będzie można latać w pobliżu lotnisk, nad jednostkami wojskowymi, więzieniami czy nad budynkami chronionymi przez strefy zakazane (P – Prohibited Area) itp. Pod znakiem zapytania zostaje jednak kwestia czy lekkie drony nadal będą mogły latać bez uzyskiwania zezwoleń w strefach kontrolowanych lotnisk CTR czy strefach P, kiedy tylko możliwe jest zachowanie wymaganych odległości poziomych od chronionych obiektów.

Przypomnijmy: dziś BSP lżejszymi niż 600 gramów można latać w zasięgu wzroku, „w odległości większej niż̇ 1 km od granicy lotniska lub 500 m od terenu obiektu chronionego przez strefę̨ P do wysokości nie większej niż̇ 30 m lub do wysokości najwyższej przeszkody, w tym drzew lub obiektów budowlanych, znajdującej się w promieniu do 100 m od operatora” [od red.: naszym zdaniem od BSP, ale to już inna kwestia].

Obowiązek rejestracji operatora. Tak czy nie?

Na to pytanie nie można udzielić jednej odpowiedzi. Zgodnie Art. 14, pkt. 5 Rozporządzenia Wykonawczego Komisji (UE) 2019/947:

Operatorzy bezzałogowych systemów powietrznych rejestrują się jeżeli wykonują operacje w kategorii „otwartej” z użyciem któregokolwiek z następujących bezzałogowych statków powietrznych:

  • (i) które mają MTOM wynoszącą 250 g lub więcej lub które w przypadku uderzenia mogą̨ przekazać́ człowiekowi energię kinetyczną o wartości powyżej 80 dżuli;
  • (ii) które wyposażono w czujnik zdolny do zbierania danych osobowych, chyba że dany statek powietrzny spełnia wymogi dyrektywy 2009/48/WE;

W praktyce oznacza to, że operator (a nie dron!) każdego BSP, który jest wyposażony w kamerę (czujnik zdolny do zbierania danych osobowych) będzie musiał się zarejestrować, aby móc legalnie wykonywać loty.

Automatycznie z tego obowiązku zwolnieni będą operatorzy, a właściwie zgodnie z nomenkalturą unijnych dyrektyw piloci, latający dronami lżejszymi niż 250 gramów, które nie mają na pokładzie żadnych kamer ani mikrofonów. Ale nie tylko, bo z obowiązku rejestracji wyłączone są również „statki powietrzne spełniające wymogi dyrektywy 2009/48/WE”, czyli drony-zabawki o czym za chwilę.

Podkategoria A1: lekki znaczy bezpieczniejszy

Urzędnicy unijni, całkiem słusznie uznali, że bezzałogowe statki powietrzne o masie startowej wynoszącej 250 gramów lub więcej stanowią̨ zagrożenie dla bezpieczeństwa. Dlatego w kategorii otwartej (Open) – w której nie jest wymagane uzyskanie zezwolenia na lot – właśnie drony ważące mniej 250 gramów i spełniające jeszcze kilka innych warunków (o czym za chwilę), trafiły do najmniej restrykcyjnej podkategorii A1.

Z rozporządzenia wynika, że w kategorii otwartej, drony lżejsze niż 250 gramów i równocześnie należące do podkategorii A1 będą mogły latać do maks. 120 metrów nad ziemią, latając nimi nie będzie trzeba utrzymywać żadnych zdefiniowanych odległości poziomych od budynków czy mienia i będzie można przelecieć nad ludźmi, jednak już nie nad zgromadzeniami osób. W rozporządzaniu wykonawczym termin „zgromadzenie osób” jest zdefiniowany jako „zgromadzenie, w przypadku którego zagęszczenie obecnych osób uniemożliwia im przemieszczanie się̨”. Po polsku powiedzielibyśmy tłum, ale to jednak za daleko idące uproszczenie.

Okazuje się, że EASA (European Union Aviation Safety Agency) opublikowała 9 października 2019 roku dokument Annex I to ED Decision 2019/021/R opisujący „akceptowalne warunki spełnienia (AMC) i wytyczne (GM)” do rozporządzenia wykonawczego Komisji (UE) 2019/947. Znalazła się tam wskazówka, która doprecyzowuje pojęcie „zgromadzenie osób” i rozumie je nie tylko jako ludzi na koncercie czy manifestacji, ale też ludzi przebywających w parku czy na plaży w słoneczny dzień, ludzi na stokach narciarskich, a także przebywających na handlowych ulicach w czasie otwarcia sklepów.

W drugim dokumencie (Annex II to ED Decision 2019/021/R) pojawia się także doprecyzowanie warunków lotów nad ludźmi dla podkategorii A1 i dronów lżejszych niż 250 gramów. Z opisu podanego jako AMC (Acceptable Means of Compliance – akceptowalny sposób spełnienia warunków) możliwe jest latania nad osobami nie będącymi zaangażowanymi w operację lotniczą (za osoby „zaangażowane w operację” można uznać: operatora, obserwatora, osoby poinformowane o locie i akceptujące idące za tym ryzyka), jednakże jak tylko to możliwe powinno się tego unikać, a kiedy nie mamy innego wyjścia należy zachować ekstremalną ostrożność.

Brak szkolenia i egzaminu dla wagi <250g

Z rozporządzenia wykonawczego wynika, że operator chcący latać dronem spełniającym wymagania podkategorii A1 i lżejszym niż 250 gramów nie będzie musiał odbywać szkolenia online i zdawać egzaminu online. Taki wymóg pojawia się dopiero w przypadku lotów w podkategorii A1, ale wykonywanych cięższymi dronami.

Podkategoria A1 nie dla każdego drona <250 gramów

Zgodnie z rozporządzeniem wykonawczym (Załącznik, część A, UAS.OPEN.020, art. 5) loty w podkategorii A1 mogą być wykonywane jednym z trzech rodzajów dronów:

  1. Samodzielnie skonstruowanymi BSP, które oczywiście ważą mniej niż 250 gramów, ale poruszają się z prędkością MNIEJSZĄ niż 19 m/s (68,4 km/h).
  2. Dronami o wadze mniejszej niż 250 gramów i wprowadzonym do obrotu przed 1 lipca 2022 roku, które nie są̨ zgodne z rozporządzeniem delegowanym (UE) 2019/945 i które nie został skonstruowany do użytku prywatnego.
  3. Dronami, które będą oznaczone jako klasa C0 i będą spełniać wymogi tej klasy określone w części 1 załącznika do rozporządzenia delegowanego (UE) 2019/945;

W praktyce oznacza to, że do podkategorii A1 nie będą zaliczane samodzielnie budowane drony, np. wyścigowe, które choć lekkie to potrafią polecieć szybciej niż 19 m/s. Z drugiej strony w A1 znajdą się wszystkie lekkie, komercyjne BSP, jakie znalazły się na rynku przed 1 lipca 2022 roku, czyli jak należy rozumieć np. Mavic Mini, malutkie Hubsany itp.

DJI Mavic Mini - Racer
Autor: Andrzej Pająk

Klasa C0 to dopiero pieśń przyszłości. Po 1 lipca 2020 roku o przynależności do niej drona będą mogli decydować producenci, którzy sami przeprowadzą ocenę̨ zgodności produktu z wymaganiami unijnymi lub zrobią to w procesie „badań typu UE”. Więcej o charakterystyce dronów, którym będzie mogła być nadawana klasa C0 piszemy tutaj.

Małe drony to nie zabawki (w większości przypadków)

To czy, ważący mniej niż 250 gramów, dron jest zabawką na razie nie ma znaczenia. Jednak wraz z wejściem w życie unijnych przepisów będzie to już istotne. Zgodnie z przepisami, aby latać dronem, który jest lekki, ale nie jest zabawką, trzeba będzie się zarejestrować. Pytanie zatem co ustawodawcy uważają za zabawki i kto o tym decyduje?

O tym czy dany produkt jest lub nie jest zabawką decyduje producent. Nie robi tego jednak na podstawie własnego widzi mi się, ale musi pozostawać z zgodzie z unijną dyrektywą 2009/48/WE. Z tego zapisu wynika przede wszystkim sama definicja „zabawki”. Czytamy w niej, że:

Niniejsza dyrektywa ma zastosowanie do produktów zaprojektowanych lub przeznaczonych, wyłącznie lub nie, do użytku podczas zabawy przez dzieci poniżej 14 roku życia, (zwanych dalej „zabawkami”).

Wystarczy zatem, że jeśli w instrukcji obsługi drona (opisie zasad bezpieczeństwa i eksploatacji lub jeszcze innym miejscu) znajdzie się informacja typu „od lat 14” to nie będzie on zabawką. Takie informacje znajdziemy już dziś u producentów takich jak DJI, Ryze czy choćby Hubsan.

Trudno się zresztą im dziwić, bo według dyrektywy 2009/48/WE zabawkami nie jest sprzęt elektroniczny, pod który można by podciągnąć drona. Poza tym w Załączniku nr 1 , w sekcji Wymagania w zakresie właściwości fizycznych i mechanicznych czytamy, że:

1.3. Zabawki muszą być tak zaprojektowane i wyprodukowane, aby nie stanowiły zagrożenia lub zagrożenie spowodowane ruchem ich części było minimalne.

Czy drona latający bez osłon nie sprawia zagrożenia? Albo czy osłony chronią przed włożeniem np. palca w śmigło? Zdecydowanie nie. Tak samo jak zabawką nie jest lekki, racer z 3-calowymi śmigłami, który z baterią 4s może rozpędzić się do 180 km/h…

Poprzedni

Songar - turecki dron z karabinem maszynowym

Następny

Wyniki Mistrzostw Świata w Wyścigach Dronów FAI WDRC 2019

36 komentarzy

  1. Avatar
    16 grudnia 2019 at 13:49 — Odpowiedz

    Artykuł na pewno potrzebny. Ale szczerze powiedziawszy nie wiem czy ktos po jego przeczytaniu znalazl odpowiedz co ma zrobic. Rozumiem, ze przepisy nie sa jasne ale tryb przypuszczajco-prawniczo-formalne nic nie wyjasnia. Moze udalo by sie komus zdobyc na synteze i odpowiedziec na pytanie co ma zrobic posiadacz: a) mavica b) microdrona 50 c) zabawki 150g d) drona FPV 300g d) ciezkiego freestyla 700g. Bo zaczynam miec wrazenie ze powielanie w kolko nic nie wnoszacych debat o tym co moze ale nie na pewno i ze jast taki haczyk – jest tylko po to aby tworzyc kolejne artykuly na strone, i platne od sztuki.

    • Avatar
      18 grudnia 2019 at 00:03 — Odpowiedz

      Hmm, ale przecież odpowiedź płynąca z artykułu jest dość oczywista i wprost podana: rejestracja nie obejmie tylko tych, którzy używają drony – zabawki (uznane przez prawo UE jako zabawka) oraz drony poniżej 250g jeśli nie zawierają czujników do rejestracji danych osobowych. Wszystkie poza tym wymagają od operatora rejestracji.

      • Avatar
        21 grudnia 2019 at 15:27 — Odpowiedz

        A co będzie musiał zrobić (jakie szkolenia, badania, egzaminy, certyfikaty, rejestracje – gdzie?) posiadacz większego drona typu Mavic 2 czy Phantom 4?

        • Avatar
          21 grudnia 2019 at 16:34 — Odpowiedz

          Wkrótce będzie o tym artykuł, dokładniej o kategorii otwartej lotów BSP zgodnie z unijnymi przepisami.

        • Avatar
          29 grudnia 2019 at 18:56 — Odpowiedz

          Z tego co wyczytałem w rozporządzeniu wykonawczym z dnia 24 maj 2019 wszystkie obecne drony nie będą certyfikowane i będzie obowiązywał artykuł 20 i 22.
          W artykule 20 możemy przeczytać o podziale do 250 gram łapią się na podkategorie A1(brak wymaganych dodatkowych pozwolen) . Wszystkie inne podkategorie A3. W artykule 22 są warunki okresu przejsciowego które dziela Dodatkowo na trzy przedziały do 500 g kat A1. 500-2kg kat A2 i powyżej 2 kg. Czyli wszystko pomiędzy 500 a 2 kg będzie wymagało zdania egzaminu online i w placówce i będą obustrzenia co do latania 30 m od ludzi można zmniejszyć odleglosc do 5 m jeśli dron ma ograniczenie prędkości do 3 m/s. Poprawcie mnie jeśli się mylę.

          • Avatar
            30 grudnia 2019 at 12:21

            Obecne na rynku drony, które weszły do obiegu przed 1.07.2020 nie będą miały nadanej klasy. Nie ma to jednak wpływu na obowiązek ich rejestracji po 1.07.2020. Dla obecnych na rynku dronów będą przepisy przejściowe zgodnie z tym co napisałeś.

        • Avatar
          29 lutego 2020 at 13:59 — Odpowiedz

          Kiedy będą odbierać drony wraz z życiem? Pytacie Gdzie można zroić szkolenia a ja się pytam PO CO TO PRAWO?
          Ci ludzie ograniczają nam wolność prewencyjnie bo…..

    • Avatar
      21 grudnia 2019 at 15:25 — Odpowiedz

      Bardzo trafny komentarz!

  2. Avatar
    18 grudnia 2019 at 01:22 — Odpowiedz

    Witam, Na co dzień żyje w Anglii na początek lipca mam zaplanowane wakacje w Polsce i teraz pytanie mam zarejestrowanego mavic air Platinum i czy muszę go rejestrować jeszcze raz czy naklejka rejestracyjna z uk wystarczy żeby móc „legalnie” latać?

    • Avatar
      18 grudnia 2019 at 01:47 — Odpowiedz

      Raczej naklejka nie wystarczy, każdy będzie objęty obowiązkiem rejestracji w państwie członkowskim, które jest jego głównym miejscem prowadzenia działalności.

      • Avatar
        15 stycznia 2020 at 14:43 — Odpowiedz

        Czyli dron nie przekraczający 250 g, który nie poleci szybciej niż 19m/s, mający kamerę. Będzie wymagał rejestracji. A egzaminu już nie?
        Oczywiście dla celów rekreacyjnych.

        • Avatar
          15 stycznia 2020 at 15:04 — Odpowiedz

          Dokładnie, rejestracja i tyle, ale poczekajmy na rozporządzenia, które przygotowuje ULC.

  3. Avatar
    2 stycznia 2020 at 11:23 — Odpowiedz

    Jak się robi tą rejestrację?? Ani słowa nie piszesz..

    • Avatar
      2 stycznia 2020 at 16:34 — Odpowiedz

      Bo nie ma jeszcze do tego procedury 😉

  4. Avatar
    6 stycznia 2020 at 00:34 — Odpowiedz

    Przepisy wydają się absurdalne. Idąc tropem tych rozmyślań stwierdzam że chociaż nie jestem osobą będącą zaangażowaną w operacje lotnicze, to codziennie przelatują nad moją głową samoloty ważące kilka ton a nawet kilkaset ton chociaż nigdy się na to nie godziłem . Z pewnością potrzebne są regulacje prawne ale nie ocierające się o absurd.

    • Avatar
      6 stycznia 2020 at 01:43 — Odpowiedz

      Różnica jest taka, że wszystkie te kilku-kilkuset tonowe samoloty – by mogły latać – przechodzą rygorystyczne certyfikacje sprzętu i są pilotowane przez licencjonowanych pilotów po niełatwych egzaminach teoretycznych i praktycznych. Tymczasem drona może kupić dosłownie każdy w pierwszym lepszym markecie z elektroniką. Poniżej 250g dron teoretycznie nie stwarza zagrożenia dla zdrowia i życia. Jednak niektóre państwa UE mają rygorystyczne przepisy dotyczące ochrony danych osobowych i przeforsowana została rejestracja dronów ze względu na posiadaną przez nie kamerę na pokładzie…

  5. Avatar
    18 stycznia 2020 at 08:01 — Odpowiedz

    Posiadając mavica air który waży 430g i osiąga prędkość równe 19m/s jakie obostrzenia mnie dotknął po zmianach w czerwcu bo czytając przepisy unijne 947/2019 i 945/2019 pogubiłem się w tym wszystkim.

    • Andrzej Pająk
      18 stycznia 2020 at 18:32 — Odpowiedz

      Do końca nie wiadomo. Air wpadnie do dronów 250-500 gramów, które w okresie przejściowym będą latać w kat A1. Na pewno bedzie rejestracja operatora, ale poziom kompetencji musi zostać określony przez dane państwo członkowskie – czyli nasz ULC.

      „pilot bezzałogowego statku powietrznego nie wykonuje lotu nad zgromadzeniami osób oraz zakłada, że w normalnych okolicznościach lot nie będzie przebiegał nad osobami postronnymi. W przypadku nieprzewidzianego przelotu nad osobami postronnymi pilot bezzałogowego statku powietrznego ogranicza w możliwie największym stopniu czas, przez jaki bezzałogowy statek powietrzny przelatuje nad tymi osobami;”

      • Avatar
        21 stycznia 2020 at 06:22 — Odpowiedz

        Ale po kresie przejściowym przejdzie do kat A3 z uwagi na niespełnianie warunków tj. brak nadajnika identyfikacji co wiązać się będzie z możliwością lataniem tylko nad łąkami i lasami. Dji z pewnością już szykuje drony z nadajnikiem na rynek UE.

  6. Avatar
    21 stycznia 2020 at 06:27 — Odpowiedz

    kategorii 250-500 z tego co wyczytałem nie będzie, będzie 250-900g co nic nie zmienia dla dji air. Mavic pro2 czy zoom2 będą bardziej obostrzone przepisami bo przekraczają wagę 900gram o zaledwie 5gram do tego mają większa prędkość maksymalną niż 19m/s.

  7. Avatar
    18 lutego 2020 at 09:20 — Odpowiedz

    Czyli wystarczy z mavica wywalić kamerę i już nie trzeba rejestrować.

  8. Avatar
    18 lutego 2020 at 09:44 — Odpowiedz

    Eee, no to przecież są jaja… Czyli co, jak kupiłem synowi dronika z kamerką po wi-fi, ważącego dokładnie 31 gram, a na opakowaniu pisze 14+ to mam lecieć go zarejestrować, bo ma kamerkę i nie jest zabawką w myśl ustawy ???

  9. Avatar
    18 lutego 2020 at 09:52 — Odpowiedz

    Ten mini dronik 31g z kamerką to Eachine E61HW. Na opakowaniu widnieje 14+. Masakra.
    Mam jeszcze takiego z osłonkami E016H i on już jest od 3 lat z tym że jemu też podpiąłem mini kamerkę 3,5 grama i latam w googlach. Nie ma bata, tego nie zarejestruję…

  10. Avatar
    18 lutego 2020 at 14:40 — Odpowiedz

    Ta pieprzona UE wpieprza się wszędzie, aby ludziom komplikować życie, specjalnie zrobili DJI mini aby było pon. 250g to się doczepili że ma kamerę i trzeba rejestrować, w UK jest prosto na oficjalnej stronie, jeśli pon. 250g nie podlega rejestracji i koniec, wydrukowałem to sobie i mam w razie jak ktoś się przyczepi.

    • Avatar
      18 lutego 2020 at 14:48 — Odpowiedz

      Mavic Mini o wadze 249/199g został zrobiony na rynki USA, UK i Japonii. Praktycznie od 2 lat wiadomo, że w UE to nie przejdzie, bo tutaj jest jeszcze przesadna ochrona danych osobowych więc kamera jest elementem spornym i przez to wszystko co ma kamerę wymaga rejestracji…

      • Avatar
        18 lutego 2020 at 14:57 — Odpowiedz

        No przecież jest legalne że możesz postawić sobie kamerę/aparat na terenie publicznym np. chodnik i nagrywać wszystko. Więc co się czepiają dronów, niech zrobią przepis że jak „wleci” w rejon prywatny to jest nielegalne.

        • Avatar
          18 lutego 2020 at 15:29 — Odpowiedz

          No tak, ja to rozumiem, ale w UE mamy państwa takie jak Austria, gdzie nie można mieć rejestratora samochodowego i one też swoje 3 grosze dorzucają do przepisów UE więc mamy takie przepisy jakie mamy…

  11. Avatar
    21 maja 2020 at 01:56 — Odpowiedz

    Niesamowicie skomplikowane jest to wszystko, ,moim zdaniem nie jest możliwe w pełni realizowanie tego prawa w praktyce. Będzie ono w znacznej części martwe …
    Natomiast mnie interesuje jedno , czy do Mavica Mini, trzeba będzie zdawać egzamin ?
    Okazuje się jedni mówią że tak, inni mówią że wystarczy tylko sama rejestracja.
    Z przepisów nie wynika , czy z każdym przypadkiem obowiązku rejestracji wiąże się konieczność uzyskania uprawnień ?
    Przecież w przypadku BSP poniżej 250g z kamerą powinna wystarczyć tylko wiedza, że nie wolno publikować filmów i zdjęć ludzi bez ich zgody .

    • Avatar
      21 maja 2020 at 21:01 — Odpowiedz

      Rozporządzenie wykonawcze UE dla dronów poniżej 250g mówi jedynie o rejestracji, szkolenie i egzamin obowiązuje powyżej 250g.

  12. Avatar
    26 maja 2020 at 11:44 — Odpowiedz

    Czy jest jakiś wiek podany jeśli chodzi o latanie? Czy 10-letni chłopiec, który będzie latał taką zabawką – niezabawką np. na działce na wsi też będzie się musiał zarejestrować, czy np rodzic?

    • Avatar
      26 maja 2020 at 17:47 — Odpowiedz

      Minimalny wiek to 16 lat, państwo członkowskie może jednak zmienić ten limit, ale będzie obowiązywał tylko w danym państwie.

  13. Avatar
    7 czerwca 2020 at 23:17 — Odpowiedz

    Zamierzam kupić Mavika mini do celów czysto rekreacyjnych. Jak wynika z powyższego artykułu, będę musiał go zarejestrować. Czy byłbyś tak uprzejmy i wskazał gdzie mam to uczynić?

    • Avatar
      15 czerwca 2020 at 14:06 — Odpowiedz

      Nie ma jeszcze systemu rejestracji, będzie dostępny do końca roku na stronie ulc.gov.pl.

  14. Avatar
    9 lipca 2020 at 18:53 — Odpowiedz

    Artykuł bardzo dobry przydatny . Mam jeszcze pytanie czy jesli kupiłem drona Mavic Air dwa lata temu to jesli wejdą w życie te przepisy to będe musiał skonczyć kurs i zdac egzamin czy tylko sie zarejestrowac .Pozdrawiam

    • Andrzej Pajak
      10 lipca 2020 at 08:40 — Odpowiedz

      Proste szkolenie on-line, test online i rejestracja pilota – bo będziemy od 31.12.2020 pilotami.

  15. Avatar
    2 sierpnia 2020 at 13:33 — Odpowiedz

    Nie znalazłem pytania/ odpowiedzi: „ile to będzie kosztować?” nie wiem czy można w naszym kraju liczyć na „za darmo”. Na pewno zaraz znajdzie się ktoś kto wypatrzy w tym intratny biznes… Myślę że rejestracja użytkowników i oznaczanie drona numerem jest czymś koniecznym w związku z popularyzacja tego typu rekreacji. Przeciwnicy niech przemyślą sytuację w której pilot traci panowanie nad takim BSP i wbija wam się w przednią szybę samochodu. I o ile jakiś stary samochód i szybę tanio wymieni to może ktoś taki zostanie bo szyba będzie tańsza niż nowy dron. Ale jeśli nie? To kto zapłaci za naprawę? Jeśli mając drona w ręku możemy znaleźć właściciela to będzie do kogo zwrócić się o zwrot kosztów…

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *