AktualnościZ Polski

Wnioski i rekomendacje Sejmiku Dronowego

Rynek systemów bezzałogowych wymaga nie tylko wsparcia kapitałowego w celu dalszego rozwoju technologicznego, ale również subtelnych zmian w prawie i nawykach strony popytowej.

Autor artykułu: Sławomir Kosieliński

Niejednolite stosowanie prawa geodezyjnego w powiatowych ośrodkach dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej znacząco hamuje rozwój rynku systemów bezzałogowych. W niektórych ośrodkach prace fotogrametryczne z dronów są przyjmowane (przy powoływaniu się na jeden przepis), zaś w innych – kategorycznie odrzucane (jako podstawa jest przytaczany inny paragraf). Konieczna jest zatem interwencja ministra właściwego do spraw budownictwa, planowania i zagospodarowania przestrzennego oraz mieszkalnictwa, który sprawuje nadzór nad Głównym Geodetą Kraju, aby ukrócić takie praktyki.

Wiąże się z tym konieczność przestrzegania zasady neutralności technologicznej w zamówieniach publicznych m. in. przez państwowe koncerny energetyczne, by nie deprecjonować dronów, zakazując ich wykorzystania do wykonania przedmiotu zamówienia. Owe obostrzenia nie mają żadnego uzasadnienia merytorycznego – nie wpływają ani na jakość, ani na dokładności dostarczanych wyników.

Pozytywnym przykładem jest postępowanie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDKiA), która świadoma potencjału technologii bezzałogowych, formułuje oferty przetargowe bez zbędnych (nie merytorycznych) obostrzeń. W rezultacie systemy bezzałogowe są tam aktywnie wykorzystywane.

Prawdopodobnie czynnikiem pobudzającym rozwój rynku stanie się zapowiedziana przez Urząd Lotnictwa Cywilnego zmiana w Prawie Lotniczym, dopuszczająca wykonywanie operacji poza zasięgiem wzroku (BVLOS) przez programowalne i autonomiczne jednostki (tj. uzbrojone w autopilota) bez konieczności zastosowania znacząco wcześniejszej procedury rezerwacji przestrzeni powietrznej. Beneficjentem tej nowelizacji staną się niechybnie służby reagowania kryzysowego jak strażacy czy usługodawcy obsługujący inwestycje liniowe np. sieci elektroenergetyczne, gazociągi lub sieci ciepłownicze.

Znowuż, by rozwinął się szerzej sektor rolnictwa precyzyjnego, ministrowie właściwi do spraw rolnictwa i ochrony środowiska, ale również minister właściwy do spraw transportu, winni się zająć zmianą zasad prowadzenia zabiegów agrotechnicznych z powietrza. Chodzi o to, by dopuścić drony do oprysków z niskiego pułapu (do 10 metrów).

Upowszechnienie dronów w zastosowaniach gospodarczych prowadzi niechybnie do certyfikacji komponentów oraz gotowych systemów bezzałogowych. Generalnie, jest to bardzo dobry kierunek zmian, lecz istnieje ryzyko przeregulowania tej strefy. W konsekwencji użytkownicy maszyn niepochodzących z produkcji seryjnej mogliby zostać wyeliminowani z rynku (czy to przez ograniczenia kapitałowe, czy też przez specyfikę realizowanych prac wymagających dostosowanych w specyficzny sposób maszyn).

Finansowanie B+R do zmiany

Systemom bezzałogowym wciąż daleko do doskonałości. Zbyt wiele zależy od umiejętności manualnych operatora czy też pogody. Silniejszy wiatr lub drobny kapuśniaczek może uziemić maszyny, narażając firmy na straty finansowe. Szansą na zmianę są prace badawczo-rozwojowe prowadzone wspólnie przez naukowców i przedsiębiorców.

Wszelako brakuje długofalowego, stabilnego finansowania projektów B+R (badawczo-rozwojowych). Naukowcom gros czasu zajmuje pisanie wniosków o dotację. Przerwy pomiędzy badaniami czasami dochodzą do 2 lat. Przez to wielu naukowców ucieka za granicę i nie chce prowadzić prac badawczych w Polsce.

Jeśli już nawet podejmują ten trud, to okazuje się poniewczasie, że nie wiedzą jak pozyskać kontrakty z innych krajów, siłą rzeczy ograniczając się do rodzimego rynku.

Poważnym utrudnieniem jest brak ośrodka poligonowego, lotniska, na którym można by bezpiecznie testować maszyny, czujniki i całe systemy. Pochodną tego jest nieustanne „odkrywanie Ameryki” przez poszczególne zespoły badawcze i firmy, które nie dzielą się wiedzą o swoich dokonaniach. Rozwiązaniem byłoby specjalne centrum doskonałości, zarządzające takim robotycznym poligonem i zarazem integrujące środowisko, nakłaniając je do wymiany informacji. Te funkcje mógłby również pełnić klaster systemów bezzałogowych i robotycznych.

Analiza Pareto

80% skutków wywoływanych jest przez 20% przyczyn – głosi zasada Pareto. Niewielka liczba osób, przyczyn, sytuacji odpowiada za większość występujących zjawisk. Rozwiązanie wskazanych wyżej problemów zdecydowanie pobudzi rozwój branży.

To główne wnioski i rekomendacje podniesione podczas dyskusji na Sejmiku Dronowym 31 stycznia 2017 r. w Ministerstwie Rozwoju. Ich formułowanie ułatwił podział na obszary od geoinformacji poprzez rolnictwo precyzyjne aż po zarządzanie kryzysowe – słowem tam, gdzie przedsiębiorcy i naukowcy mają szansę odnieść sukces, wykorzystując systemy bezzałogowe, oraz na tematy przekrojowe jak prawo, młody biznes (startupy) i działalność badawczo-rozwojową. Dopełniły one obraz, jaki wyłonił się z badań rynku opisanych w raporcie „Rynek dronów w Polsce. Świt w dolinie śmierci. Edycja 2017” Fundacji Instytut Mikromakro.


Dziękuję Łukaszowi Czerwińskiemu, SkySnap, Andrzejowi Gontarzowi i Piotrowi Rutkowskiemu, Fundacja Instytut Mikromakro, Annie Hlebickiej-Józefowicz i Katarzynie Łoś, Kancelaria DZP, Karolowi Juszczykowi, Jackowi Jóźwiakowi, SGGW CNBOP-PIB, Vadymowi Melnykowi, Cervi Robotics, Maciejowi Poschwaldowi, Rotoracer, Tomaszowi Siwemu, Novelty RPAS, Dariuszowi Werschnerowi, Airvein/Pentacomp, Michałowi Wojasowi, FlyTech UAV – moderatorom poszczególnym obszarów tematycznych za zebranie wniosków i rekomendacji.

Poprzedni

Drony Intela podczas Super Bowl 2017

Następny

Droniada 2017 - zasady głównego konkursu

1 Komentarz

  1. Avatar
    21 lutego 2017 at 18:42 — Odpowiedz

    Moim zdaniem wszystko zmierza w kierunku pełnej autonomii, myślę że to w znaczny sposób może ograniczyć zdolności rozwoju osób z uprawnieniami VLOS oraz związanym z tym rozwojem mikro i małych firm, startujących w tej dziedzinie. Biorąc pod uwagę informację z Sejmiku dronowego wszystko zmierza w kierunku całkowitej autonomii, gdzie firmy z dużym kapitałem mogą inwestować i rozwijać tą dziedzinę. Teoretycznie rozwój tej technologii ma nie zastąpić człowieka jednak można mieć obawy i wątpliwości co do tej kwestii…, z drugiej strony rozwój autonomicznych lotów będzie miał ogromne zastosowanie i znaczenie w życiu. Zawsze jest jakieś ale… :(, trzeba chyba mieć dobry pomysł i znaleźć sponsorów.

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *