FabularneFilmy

Filmy fabularne z dronami w roli głównej

Rosnąca popularność bezzałogowców przekłada się bezpośrednio na ich obecność się w kinie fabularnym. O ile pojedyncze sceny z udziałem dronów w filmach wojennych lub serialach są już w zasadzie normą, tak całe filmy poświęcone dronom czy raczej – oparte o użycie dronów przez większą część scenariusza – to rzadkość. Poniżej prezentuje Wam trzy propozycje fabularnych filmów akcji, w których główną rolę odgrywają drony.

Drone (2017) – oceny Filmweb: 4.7, IMDB: 5.3

Zacznę od najnowszej produkcji nazwanej po prostu „Dron” (oryg. „Drone”).

Reżyserem i współautorem scenariusza tego filmu jest niejaki Jason Bourque znany z filmów… zupełnie nieznanych. Na jego koncie są takie produkcje jak Arktyczny podmuch, Magnetyczne tornado i… mam wymieniać dalej? Chyba nie warto ;). Tak czy inaczej to obejrzenia tego filmu przekonał mnie Sean Bean, który akurat na swoim koncie ma kilka fajnych i rozpoznawalnych ról (Gra o Tron jako Lord Eddard „Ned” Stark, Władca Pierścieni jako Boromir). Mimo, iż zagrał on główną rolę przyzwoicie to niestety jeden aktor nie może pociągnąć całego filmu z mało atrakcyjnym scenariuszem.

Sean Bean gra operatora dronów wojskowych. Nie jest jednak mundurowym, a cywilnym pracownikiem prywatnej firmy, dla której realizuje misje bojowe kilka tysięcy kilometrów od biurka z monitorami i przyrządami do sterowania uzbrojoną maszyną. Spokojne życie męża i ojca rodziny niewtajemniczonej do końca w to co robi zaczyna się komplikować… Więcej nie napiszę 😉 Film ma potencjał, bo gra aktorska nie jest najgorsza, ale niestety reżysersko i scenariuszowo po prostu nie wciąga tak jak powinien. Oceny w serwisach Filmweb i IMDB potwierdzają również moją prywatną ocenę: 5/10 czyli średniak. Zaletą jest to, że jako jedyny z trzech zaproponowanych tutaj filmów pokazuje inny obraz operatorów dronów bojowych – jako pracowników pod krawatem, przychodzących do pracy z aktówką jakby szli wypełniać przez 8 godzin Excela ;). Tymczasem zabijają ludzi bez większych emocji wykonując zadania przydzielone im przez… pracodawcę. To daje do myślenia.

Drone (2017)
„Drone” (2017)
Drone (2017)
„Drone” (2017)
Drone (2017)
„Drone” (2017)
Drone (2017)
„Drone” (2017)
Drone (2017)
„Drone” (2017)

Niewidzialny wróg / Eye in the sky (2015) – oceny Filmweb: 6.6, IMDB: 7.3

Niewidzialny wróg to druga propozycja filmowa z 2015 roku. Reżyserem filmu jest Gavin Hood znany z kilku całkiem dobrych filmów (Transfer z 2007 roku, X-man Geneza: Wolverine z 2009 roku czy… W pustynii i w puszczy z 2001 roku!:) Zobaczcie zwiastun:

W filmie zagrali m.in. Helen Mirren (Elżbieta II z filmu Królowa), Alan Rickman (Profesor Severus Snape z Harry’ego Pottera) oraz Aaron Paul (Jesse Pinkman z Breaking Bad), więc już po obsadzie można powiedzieć, że zapowiada się nieźle. I faktycznie, film ma dość wartką akcję, którą napędzają częste zmiany lokacji oraz gorące dyskusje między politykami i wysoko postawionymi wojskowymi. Co ciekawe cały film opowiada historię tylko jednej akcji z drona. Twórcy filmu pokazali jak bardzo przebieg jednego ataku z bojowego drona może zależeć od decyzji politycznych i wojskowych wielu różnych osób w różnych krajach (ciekawie pokazana współpraca wywiadów wojskowych USA i Wielkiej Brytanii).

W „Niewidzialnym wrogu” mamy już typowych mundurowych operatorów dronów, którzy gdzieś w bazie wojskowej z dala od cywilizacji, umieszczeni w metalowym kontenerze bez okien i sterowani bezpośrednio przez przełożonych i polityków „pociągają za spust” likwidując kolejne cele (nie zawsze słusznie i w dodatku powodując dodatkowe straty w ludności cywilnej).

W mojej ocenie film zasługuje na 7/10 – solidny thriller z akcją i wątkami politycznymi.

Eye in the sky - Niewidzialny wróg - film o dronach
Niewidzialny wróg / Eye in the sky (2015)
Niewidzialny wróg - Eye in the sky - film
Niewidzialny wróg / Eye in the sky (2015)
Niewidzialny wróg - Eye in the sky - film
Niewidzialny wróg / Eye in the sky (2015)
Niewidzialny wróg / Eye in the sky (2015)
Niewidzialny wróg / Eye in the sky (2015)

Dobre zabijanie / Good Kill (2014) – oceny Filmweb: 6.2, IMDB: 6.4

„Dobre zabijanie” (tfu!) to pierwszy film poświęcony w całości dronom, który miałem okazję obejrzeć. Ba! Miałem nawet pójść na niego do kina, gdy okazało się, że nie jest nigdzie grany, mimo że widziałem jego zwiastuny w multipleksach przed innymi filmami kilka miesięcy wcześniej…;)

Wydaje mi się, że „Good kill” zostało przetłumaczone na polski z błędną interpretacją. W mojej opinii „good kill” to po prostu „dobre trafienie”, czyli określenie opisujące skuteczny celny strzał, a nie „dobre zabijanie” jak to sobie tłumacz wymyślił, ale zostawmy to.

Zarówno za reżyserię jak i scenariusz odpowiada Andrew Niccol, który wyreżyserował kilka niezłych filmów (Pan życia i śmierci z Nicolasem Cage, Wyścig z czasem z Justinem Timberlake’iem) i napisał kilka solidnych scenariuszy (Truman Show z Jimem Carey, Gattaca – Szok przyszłości z Ethanem Hawke i Umą Thurman). W Good kill również zagrał Ethan Hawke, a że lubię tego aktora i był to mój pierwszy taki film o dronach to z przyjemnością zasiadłem do seansu.

„Good kill” okazał się mieć o wiele wolniejszą akcję niż to przedstawia zwiastun. Niby to norma, że do trailera pakuje się zwykle takie fragmenty filmu z takim montażem, żeby chciało się od razu biec do kina. Było trochę z tego powodu zawodu, ale tylko na początku. Po kilkunastu minutach dałem się wciągnąć w… ciężki klimat tegoż dzieła.

Film nie ma wartkiej akcji, bo – podobnie jak w przypadku filmu Drone – cała fabuła jest skupiona wokół prywatnych rozterek głównego bohatera – byłego pilota F-16, który nie może się pogodzić z „degradacją” do roli operatora drona zamkniętego w blaszanym kontenerze na totalnym (za przeproszeniem) zadupiu, gdzie nie ma nic prócz bazy wojskowej i osiedla domów dla żołnierzy.

Major Tom Egan (Ethan Hawke) próbuje wrócić do czynnej służby na F-16 a niejako „w międzyczasie” pilotuje wojskowe drony. Poza tym ma mało ciekawe życie, mało udane małżeństwo, zdecydowanie za dużo pije. Mimo tego ciężkiego klimatu, który nad nim wisi major Egan stara się solidnie wykonywać swoje obowiązki pilota drona. Można powiedzieć, że to (pilotowanie) zarazem napędza go jeszcze  do życia i jednocześnie wyniszcza go psychicznie, a to do niczego dobrego nie prowadzi…

Film jest dobrze zagrany i technicznie również jest bez zarzutów przez co ogląda się go całkiem przyjemnie. Mimo stosunkowo niskich ocen na Filmweb i IMDB (ok. 6/10) ja dałbym mu 7/10. Akcja jest tu zdecydowanie wolniejsza niż w przypadku „Niewidzialnego wroga”, ale za to klimat chyba mimo wszystko fajniejszy. Film dobrze oddaje izolację operatorów i stan ich psychiki po wielogodzinnych, wielokrotnie powtarzanych misjach na bezzałogowcach oddalonych tysiące kilometrów od celów.

Kadr z filmu "Good kill"
„Good kill” (2014)
Kadr z filmu "Good kill"
„Good kill” (2014)
Kadr z filmu "Good kill"
„Good kill” (2014)
Kadr z filmu "Good kill"
„Good kill” (2014)
Kadr z filmu "Good kill"
„Good kill” (2014)
Kadr z filmu "Good kill"
„Good kill” (2014)
Kadr z filmu "Good kill"
„Good kill” (2014)
Poprzedni

Konsultacje publiczne projektu rozporządzenia BVLOS

Następny

Czy zagraniczne uprawnienia są akceptowane w Polsce (i odwrotnie)?

Brak komentarzy

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *