AktualnościZe ŚwiataŻycie codzienne

Dron Aquila od Facebooka po pierwszych testach

Facebook od dawna pracuje nad swoim dronem, który ma dać dostęp do Internetu w miejscach, w których aktualnie nie sięgają sieci komórkowe. Szacuje się, że mniej niż połowa całej ludności na świecie ma dostęp do internetu. Tymczasem dron stworzony przez Facebook i nazwany Aquila zakończył z sukcesem swój pierwszy testowy lot – po dwóch latach projektowania i budowania maszyny.

Pierwszy lot Aquila trwał 96 minut – całkiem sporo zważywszy na fakt, że Aquila to bezzałogowiec napędzany energią słoneczną. Wyposażony jest w 4 silniki śmigłowe, a cała konstrukcja w locie pobiera zaledwie tyle energii, co jedna mikrofalówka lub trzy suszarki do włosów (5000W).

Aquila został tak zaprojektowany, by móc utrzymywać się w powietrzu przez wiele miesięcy krążąc nad terenami bez dostępu do internetu na pułapie od 60 do 90 tyś. stóp (18 – 27 kilometrów nad ziemią).

Dron Aquila stworzony przez Facebook
Dron Aquila stworzony przez Facebook

Dron Facebooka ma również całkiem pokaźne rozmiary. Jest to dron w układzie „delta” a w zasadzie jest to jedno bardzo wydłużone latające śmigło (wcześniejsze szkice projektowe i wizualizacje zakładały wykorzystanie klasycznego układu samolotu z ogonem i statecznikami). Jego rozpiętość przekracza przykładowo rozpiętość Boeinga 737, ale waży mniej niż mały samochód osobowy. Większość masy bezzałogowca stanowią baterie ładowane z paneli słonecznych umieszczonych na całej długości skrzydeł – dlatego rozpiętość (miejsce na sporą ilość paneli słonecznych) jest tu chyba najbardziej istotna z punktu widzenia konstrukcyjnego. Jednocześnie optymalna prędkość lotu to jedynie 80 mil na godzinę czyli około 130 km/h.

Dron Aquila stworzony przez Facebook
Dron Aquila stworzony przez Facebook

Na pułapie, na jakim ma operować dron Aquila, będzie miał on możliwość dostarczania internetu w obszarze położonym bezpośrednio pod nim o promieniu prawie 100km (60 mil = 96.5 km).

Film z pierwszego lotu testowego możecie zobaczyć poniżej:

Poprzedni

Airbus zademonstrował inspekcję samolotu za pomocą drona

Następny

Walkera Voyager 4 - kolejny "zabójca" dronów DJI?

Brak komentarzy

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *