AktualnościZe Świata

Chiny obawiają się swoich własnych dronów?

Jak donosi chińska agencja informacyjna Xinhua już za 10 dni – dokładnie 15 sierpnia – Chińczycy wprowadzą ograniczenia w eksporcie dronów taktycznych i wojskowych własnej produkcji. Powód? Pekin, który eksportuje co raz więcej dronów wojskowych do Nigerii, Pakistanu czy Egiptu obawia się, że sprzęt ten może w zacząć trafiać w ręce terrorystów i tym samym zagrozić bezpieczeństu narodowemu Chin.

Z tego powodu chiński rząd narzucił na firmy eksportujące swoje technologie poza Chiny obowiązek uprzedniej rejestracji firmy i otrzymania specjalnej licencji na dokonanie wszelkich sprzedaży sprzętu. Rejestracja wiąże się również z dostarczeniem pełnej dokumentacji dronów i eksportowanych w nich technologii, a nawet więcej – potrzebne będą dokładne dane odbiorców i ich intencji co do wykorzystania kupowanych przez nich chińskich BSP. Tego typu podania mają być rozpatrywane przez odpowiedni urząd do 45 dni od momentu zgłoszenia. Co ciekawe prawo to będzie dotyczyć nie tylko dronów, ale również innych nowoczesnych technologii, które mogą w jakikolwiek sposób zagrozić bezpieczeństwu narodowemu, jeśli wpadną w ręce terrorystów.

Inny powodem ograniczenia eksportu jest chęć chronienia praw własności intelektualnej obejmujących chińskie drony. Jak zapewnia agencja Xinhua, drony produkowane przez Chiny należą obecnie do „jednych z najlepszych na świecie”. W rzeczywistości wciąż znacząco odstają od znanych bojowych bezzałogowców produkcji amerykańskiej czy izraelskiej. Nie mniej jednak w niewłaściwych rękach mogą stać się skuteczną bronią terrorystów.

Ograniczenie eksportu ma dotyczyć przede wszystkim bezzałogowców bojowych i taktycznych zdolnych do operowania w powietrzu bez przerwy powyżej godziny czasu, w trudnych warunkach pogodowych, na wysokich pułapach lotów. Nie dotyczy to zatem w żaden sposób komercyjnych chińskich dronów takich jak popularne na całym świecie dron firmy DJI (DJI Phantom lub DJI Inspire One). Nie podano natomiast czy bezpośrednim powodem wprowadzenia ograniczenia był już jakiś incydent związany z przejęciem chińskiego sprzętu przez terrorystów.

Poprzedni

Amazon proponuje wydzieloną strefę dla dronów dostawczych

Następny

Drony "na uwięzi". Czy drony przewodowe mają sens?

Brak komentarzy

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *