AktualnościWywiadyZ Polski

REAKTO: usługi dronowe w modelu XaaS – wywiad

Spółka REAKTO z Krakowa gościła na łamach Świata Dronów już kilkukrotnie w związku z innowacyjnym podejściem wykorzystania dronów w modelu Anything as a Service (XaaS). REAKTO oferuje całościowo swój sprzęt, personel oraz świadczone usługi w ramach Systemu Szybkiego Reagowania opracowanego z myślą o ochronie obszarów i obiektów, które wymagają stałego i skutecznego dozoru.

Szybki rozwój firmy dzięki pozyskanemu finansowaniu oraz nawiązaniu współpracy z czołowymi przedsiębiorstwami z branży ochrony zachęcił mnie do ponownego przyjrzenia się działalności firmy – tym razem pod nieco bardziej technicznym kątem. Zapytałem zatem Dawida Zielonkę – Dyrektora Technicznego, Patryka Basiagę – Team Leadera projektu stacji dokującej oraz Kamila Żołądź – Menadżera Operacyjnego spółki REAKTO o technologiczne oraz praktyczne aspekty szykowanych rozwiązań oraz ich aktualny i planowany stopień zaawansowania.

Drony REAKTO mają realizować zadania w sposób automatyczny – czy dron w ramach szybkiego reagowania na alarm będzie wysyłany w pełni zdalnie na miejsce wezwania (np. alarm włamania do budynku, naruszenia ogrodzenia), czy jednak jest tam czynnik ludzki – pilot, który podejmie decyzję o wysłaniu i wskaże miejsce do którego poleci dron?

Dawid Zielonka (Dyrektor Techniczny): Technicznie ujmując, nasze BSP będą w stanie realizować operacje autonomicznie, jednak na etapie pilotażu usługi i w pierwszych komercyjnych wdrożeniach zakładamy realizację lotów w sposób pół-autonomiczny, czyli pod nadzorem pilota. Jak to wygląda w praktyce? W momencie wystąpienia zgłoszenia na chronionym obiekcie otrzymamy w systemie informację o lokalizacji alarmu. W tym momencie dron automatycznie zostaje przydzielony ze stacji zlokalizowanej najbliżej miejsca zdarzenia. Cała operacja interwencji “na żądanie” odbywać się będzie pod nadzorem pilota, dopiero na obiekcie chronionym pilot przejmie manualną kontrolę nad BSP – i to tylko w wypadku, w którym alarm został zweryfikowany jako prawdziwy. W przyszłości, kiedy prawnie możliwe będą loty w pełni autonomiczne, a my jako spółka udowodnimy nasze kompetencje technologiczne, dron będzie samodzielnie docierał na chroniony obiekt i przeprowadzał interwencję.

Czy drony REAKTO z racji dużej automatyzacji są wyposażone w czujniki antykolizyjne, które pozwolą ominąć przeszkody w trakcie lotu?

Dawid Zielonka (Dyrektor Techniczny): Tak. BSP, które produkujemy na potrzeby pilotażu i później komercjalizacji będą wyposażone w zestaw sensorów, kamer, LIDAR oraz zaawansowane algorytmy computer vision. Łącznie wspomogą one wykrywanie i omijanie przeszkód, rozpoznawanie twarzy, sylwetek, broni czy tablic rejestracyjnych, a także autonomiczny start i lądowanie.

Czy przewidziana jest możliwość kontrolowania lotu kilku dronów naraz w tym samym czasie przez jednego pilota w centrum dowodzenia? Jeśli tak – czy drony widzą siebie na wzajem i separują się od siebie automatycznie czy jest to kwestia odpowiedniego zarządzania kolejnością ich lotów i przecięcia tras? Czy nad tym wszystkim czuwa pilot?

Kamil Żołądź (Menadżer Operacyjny): W ramach pilotażu i pierwszego etapu komercjalizacji zakładamy realizowanie operacji lotniczych w stosunku 1 do 1, czyli jeden pilot nadzoruje jedną operację . Natomiast jednym z priorytetowych kierunków rozwoju naszych technologii i procesów związanych z akredytacją spółki jako operatora BSP jest właśnie umożliwienie nam nadzorowania więcej niż jednej operacji lotniczej przez pojedynczego pilota. Nad kwestią kolejkowania operacji, potencjalnego przecinania się tras lotów czuwać będą piloci za pośrednictwem systemu zarządzania lotami. Integrujemy się w tym zakresie z dedykowanymi rozwiązaniami, planujemy również tworzyć własne, uwzględniając planowaną skalę działalności.

Na jakiej wysokości przewidziane są loty tych BSP w ramach usług ochrony obiektów? Czy prowadzili Państwo testy z jakiej wysokości realnie dron jest w stanie odstraszyć intruza światłem/dźwiękiem?

Kamil Żołądź (Menadżer Operacyjny): Maksymalna przewidywana wysokość lotu to 120 metrów, minimalna wysokość jest zależna od uwarunkowań na miejscu interwencji. Wysokość na jakiej prowadzona będzie obserwacja to około 30-40m, natomiast działania prewencyjne planujemy realizować z odległości jeszcze bliższej, co jest obiektem naszych dalszych konsultacji z partnerami, a także ULC. Właśnie takie niuanse jak zdefiniowanie “bezpiecznej odległości” są głównym obiektem naszych badań i analiz w ramach programu pilotażowego.

Zautomatyzowane loty BSP wiążą się z wieloma trudnościami administracyjnymi, przed którymi staną przyszli odbiorcy usługi – czy te czynności biorą Państwo na siebie jako firma udostępniająca usługę XaaS czy odbiorca będzie musiała sama przebrnąć przez zawiłości urzędowe?

Kamil Żołądź (Menadżer Operacyjny): Fundamentem naszego modelu współpracy z przedsiębiorstwami branży ochrony jest właśnie to, że zapewniamy im kompleksowe rozwiązanie bez konieczności samodzielnego i każdorazowego wdrażania się w zawiłości administracyjno-prawne. W tym też dopatrujemy się głównego powodu, dla którego nasze przedsięwzięcie jest tak dobrze odbierane przez uczestników rynku, i to na tak wczesnym etapie – wiele przedsiębiorstw, abstrahując już od kosztów związanych z technologią, nie jest w stanie przebrnąć przez opracowanie procedur operacyjnych, zgodnych z obowiązującymi przepisami i wytycznymi.

Zapewnienie ciągłego działania BSP w modelu 24/7 zakłada częste przeglądy techniczne i wykrywanie usterek, czy stacje dokujące REAKTO wypełniają te zadania czy wciąż potrzebny jest czynnik ludzki, który manualnie dokona co ileś godzin/dni nalotu przegląd techniczny?

Patryk Basiaga (Team Leader projektu stacji dokującej): W ramach prac rozwojowych nad naszym modelem stacji dokującej, tworzymy moduł diagnostyczny, który umożliwi realizowanie przeglądu technicznego i wykrywanie usterek w sposób zdalny. Będą one każdorazowo wykonywane przed/po operacji lotniczej, aby zapewnić jak najwyższe standardy bezpieczeństwa. W przypadku wystąpienia usterki, dron zostanie przeniesiony do hangaru w stacji dokującej i będzie oczekiwał na przejęcie przez technika. Oczywiście konieczne są również okresowe przeglądy, podobnie jak w “dużym” lotnictwie, w przypadku wielowirnikowców pewne elementy mają określony resurs (okres zdolności użytkowej) i wymagają wymiany po wylataniu konkretnej ilości godzin.

Stacja dokująca REAKTO

Są Państwo po rozmowach z ULC – jak urząd zapatruje się na takie rozwiązania? Czy określa wprost wymagania, jakie musi spełnić sprzęt i cały system w tak pionierskiej usłudze?

Kamil Żołądź (Menadżer Operacyjny): Podczas spotkania z przedstawicielami Departamentu Bezzałogowych Statków Powietrznych ULC przedstawiliśmy założenia projektowe Systemu Szybkiego Reagowania. Omówiliśmy aspekty technologiczne, zakres usługi oraz harmonogram jej wdrożenia. Nasz projekt i zastosowanie BSP spotkało się z pozytywnym odbiorem, co więcej, mamy wytyczoną jasną ścieżkę od programu pilotażowego do komercjalizacji usługi. Wymagania stawiane nam przez ULC zostały przez nich jasno zdefiniowane i głównie dotyczą zapewnienia odpowiedniego poziomu minimalizacji ryzyka naziemnego.

Czy system komunikacji został oparty o komunikację typowo radiową czy jest to sieć GSM lub inna?

Patryk Basiaga (Team Leader projektu stacji dokującej): Komunikacja jest oparta głównie o sieć GSM LTE/5G, ale nie jest to jedyny system komunikacji w naszym BSP. Wykorzystujemy też inne technologie do komunikacji bezpośredniej pomiędzy BSP a stacją dokującą, by zachować wysoką redundancję systemu komunikacji.

Dziękuję za rozmowę!

Poprzedni

Drony podczas Światowego Forum Miejskiego (World Urban Forum WUF11) w Katowicach

Następny

Powstanie polska Sieć Poligonów Technologii Autonomicznych - podpisano list intencyjny

Brak komentarzy

Skomentuj artykuł

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.