AktualnościZe Świata

Naukowcy sprawdzili reakcję ludzi na drony

Wysokość lotu drona jest kluczowym czynnikiem, który decyduje o tym, czy przypadkowi ludzie postrzegają drony jako zakłócenie spokoju i powód do niepokoju, gdy te latają nad ich domami i ogrodami.

Drony latające w miastach nad ludźmi są co raz bardziej powszechne. Większość osób traktuje je jako ciekawostkę, głośne ostatnio akcje dronów antysmogowych miały raczej pozytywny odzew ze strony mieszkańców, bo cel jaki przyświecał tym lotom był na pewno bardzo szczytny. Wciąż jednak drony mogą być traktowane jako zagrożenie dla naszej prywatności i przykładów takiego traktowania nie brakuje. Większość z komercyjnych maszyn ma na pokładzie klasyczną kamerę i gdy podlatują zbyt blisko ludzi zaczynają być dla nich uciążliwe. Zostało to pokazane w eksperymencie, w którym duński naukowcy z SDU (Syddansk Universitet) wysłali drony nad prywatne przydomowe ogrody w celu przetestowania reakcji ich właścicieli na obecność dronów.

W eksperymencie drony latały na wysokości 25, 50 i 75 metrów – dla porównania latarnia uliczna mierzy około 10 metrów.

„Właściciele domów uważali, że drony, które przeleciały na wysokości 25 metrów nad ich ogrodami, wtargnęły do ich prywatnej sfery. Było to również problemem dla niektórych właścicieli domów, gdy dron znajdował się 50 metrów nad nieruchomością, podczas gdy dron na 75 metrach nie wzbudzał niepokoju. Może to stanowić problem dla wielu osób, ponieważ w tym roku UE prawdopodobnie przyjmie 20-metrowy limit na to, jak nisko drony będą mogły latać nad cudzą posiadłością”. – Domen Bajde, Associate Professor at the Department of Marketing & Management

Uczestnicy badania –
Źródło: Raport SDU

Domen Bajde i Jannek K. Sommer badali stosunek ludzi do różnych rodzajów komercyjnych dronów: dużych maszyn ważących 9,5 kg i do bardzo małych dronów zabawek ważących mniej niż 250 gramów. Naukowcy poprosili również o opinie właścicieli domów zarówno przed lotem testowym, jak i po nim.

„Kilku właścicieli domów stwierdziło, że przed testem byli otwarci na drony, ale niektórzy zmienili swoje podejście i ogólnie wykazali większy sceptycyzm wobec dronów po eksperymencie” – Jannek K. Sommer, doktorantka Department of Marketing & Management, SDU.

Typowym problemem jest to, że ludzie czują się tak, jakby byli obserwowani i monitorowani przez drony wyposażone w kamerę. Ale naukowcy zauważyli przy okazji kilka innych problemów.

„Drony bez kamery mogą powodować tak samo zaniepokojenie co drony z kamerą – jeśli latają nad czyjąś prywatną posesją. Wiele osób niepokoi hałas i rozmiar, szczególnie w odniesieniu do dużych dronów. Generalnie osoby badane czuły, że drony zbytnio wtrącały się w ich prywatną sferę i że ich obecność jest nienaturalna. Niektórzy z badanych byli z jednej strony zafascynowani dronami, a z drugiej – mieli obawy o swoje bezpieczeństwo” – Domen Bajde.

„Trójkąt prywatności” –
Źródło: Raport SDU

Innym problemem związanym z obecnością dronów jest to, że ludzie nie są pewni tego, co robi dron i kto go kontroluje. Było to również widoczne w innym badaniu przeprowadzonym w publicznym parku przez profesora Niklasa Woermanna, gdzie ludzie natychmiast zaczęli szukać pilota, który kontrolował drona.

Rozbieżność między ustawodawstwem a postawami ludzi

Zdaniem naukowców istnieje również różnica między wiedzą publiczną o dronach a zasadami stosowanymi do operowania nimi.

Na obszarach miejskich (w Danii) legalne jest latanie dronami jedynie profesjonalnie (komercyjnie) – nie rekreacyjnie czy sportowo. Uczestnicy, którzy znają ograniczenia prawne dotyczące prywatnego latania dronami, często uważają to za nieracjonalne, że osoba prywatna nie może latać nawet dronem zabawką w swoim własnym ogrodzie.

„Większość ludzi zakłada, że ​​lataniem dronem po własnym ogrodzie są dozwolone. Dzieje się tak dlatego, że ludzie używają własnego zdrowego rozsądku, zamiast poznawać zasady wynikające z prawa lotniczego i dotyczące używania dronów. ” – Jannek K. Sommer.

„Przepisy wprowadzają wiele przeszkód na drodze użytkowników dronów i ogólnie zgadzamy się, że powinny być one bardziej przejrzyste i mniej restrykcyjne niż obecnie. To pozwalałoby na latanie zgodne z prawem zarówno w przypadku lotów rekreacyjnych jak i komercyjnych.” – Domen Bajde.

W kolejnym badaniu naukowcy sprawdzą, w jaki sposób osoby prywatne używają dronów i ile wiedzą o zasadach dotyczących latania nimi. Raport “Public reactions to drone use in residential and public areas”  można znaleźć na stronie: www.sdu.dk/en/dronepublic.


Powyższy artykuł jest tłumaczeniem oryginalnego angielskiego artykułu ze strony: https://www.sdu.dk/en/aktuelt/nyt_fra_sdu/folks_reaktioner_paa_droner.

Poprzedni

Przegląd prasy światowej - 08/03/2018

Następny

Przegląd prasy światowej - 14/03/2018

Brak komentarzy

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *