AktualnościLeśnictwoMonitoringRatownictwoZ PolskiZastosowania dronów

Dron samodzielnie wykryje pożar i wyśle ostrzeżenie na telefon

Firma SmokeD, twórca oprogramowania do detekcji pożarów lasów, opracowała narzędzie do automatycznego monitoringu przeciwpożarowego opartego na dronach i sztucznej inteligencji. Jest to unikalne rozwiązanie w skali światowej, które współpracuje z popularnymi dronami firmy DJI. Zadaniem systemu jest wspieranie straży pożarnej, nadleśnictw oraz parków narodowych w szybkim wykryciu pożaru oraz precyzyjnym zlokalizowaniu w terenie.

Mobilny maszt pożarowy – jak to działa?

Firma SmokeD opracowała system służący do automatycznego wykrywania pożarów na początkowym etapie, bezpośrednio z pokładu dronów.

To pierwsze tego typu rozwiązanie na rynku. Standardowe drony utrzymują się w powietrzu średnio 30 minut, co jest czasem niewystarczającym do prowadzenia skutecznego monitoringu, a co za tym idzie również detekcji. W opisywanym systemie zastosowano tzw. drony na uwięzi. Jest to rozwiązanie niszowe. Umożliwia zasilanie drona z ziemi, co pozwala na wielogodzinny zawis w jednym miejscu bez konieczności wymiany baterii. System działa 24/7, zarówno w dzień jak i w nocy. Do jego obsługi potrzebny jest wyłącznie mało angażujący nadzór polegający głównie na obserwacji parametrów systemu.

Bezzałogowiec prowadzi dookolny monitoring całego horyzontu, analizując obraz w czasie rzeczywistym pod kątem detekcji pożarów. Kiedy na horyzoncie pojawia się ogień, automatycznie przesyła alert o zagrożeniu do użytkowników aplikacji mobilnej lub do pracowników Punktu Alarmowo-Dyspozycyjnego danego nadleśnictwa. Alert zawiera zdjęcie i dokładną lokalizację zdarzenia.

SmokeD

Rozwiązanie sprawdza się szczególnie tam, gdzie nie ma infrastruktury przeciwpożarowej. Dron stanowi rodzaj mobilnego masztu, który można przenosić i używać z dowolnego miejsca.

Innowacyjny system wykrywa pożar w ciągu kilku minut

Dron może stanowić uzupełnienie flagowego produktu firmy – systemu, w skład którego wchodzą specjalne detektory, oprogramowanie ze sztuczną inteligencją i aplikacje: mobilne i desktopowe. Detektory działają podobnie jak wyżej opisane drony. Różnicą jest to, że są na stałe zainstalowane na wysokich masztach lub dachach budynków. Zostały wdrożone już w niemal 80 nadleśnictwach w Polsce i w kilku miejscach na świecie, m.in . Kalifornii, Nowej Południowej Walii (Australia), czy Gwatemali.

Pożary na świecie stanowią ogromny problem. Giną ludzie, zwierzęta, płoną całe miasta. Ogień w połączeniu z warunkami pogodowymi – suszą i silnym wiatrem – szybko staje się niemożliwy do opanowania. W Kalifornii w 2018 roku w wyniku pożarów zginęło 85 osób, a wszystkie straty materialne szacowane są na ponad 180 mld dolarów. Jak pokazują statystyki, sezon pożarowy 2020 okazał się najbardziej katastrofalnym w historii stanu. W Polsce wygląda to nieco inaczej, ale i tak od 2017 roku liczba pożarów stale rośnie.

Główną przyczyną są podpalenia. Czas wykrycia pożaru jest kluczowy. Nasz system został zaprogramowany tak, żeby wykrywać pożary jak najszybciej, w praktyce często jest to nawet 5-7 minut. – mówi prezes SmokeD Artur Matuszczak.

SmokeD stworzyło system wykorzystujący drony do wykrywania pożarów, mając na uwadze potrzeby polskich leśników. Takie rozwiązanie może się jednak sprawdzić również w innych krajach, np. na terenach parków narodowych czy dużych plantacjach. Aktualnie firma pracuje nad wdrożeniami w Brazylii i Indonezji.


Firma SmokeD tworzy autorskie oprogramowanie, wcześniej rozwijane w ramach spółki Taxus IT, wykorzystywane do wczesnej, automatycznej detekcji pożarów w Polsce i na świecie. System działa już w niemal 80 nadleśnictwach Lasów Państwowych. Staje się coraz bardziej popularny za granicą, m.in . w Stanach Zjednoczonych, gdzie jest testowany przez agencje federalne i stanowe, a także firmy energetyczne. Więcej informacji: www.smokedsystem.com.

Poprzedni

Polacy wśród zwycięzców MyGalileoDrone

Następny

Podział rynku komercyjnych BSP w USA - marzec 2021

3 komentarze

  1. Avatar
    6 marca 2021 at 10:00 — Odpowiedz

    Uważam, ze ta technologia ma sens jedynie wtedy, kiedy dron sie porusza. Taniej, prosciej i ekologiczniej w tym przypadku postawic maszt z kamerą

    • Avatar
      8 marca 2021 at 09:28 — Odpowiedz

      Myślę, że nie chodzi tu o samego drona i kamerę, bo tą faktycznie można umieścić na maszcie, jeśli ktoś by chciał stale monitorować z jednego miejsca las. Wartością firmy są raczej algorytmy rozpoznawania zagrożenia z automatu na podstawie zbieranych danych z kamery i powiadamiania o nim odpowiednie służby.

    • Avatar
      11 marca 2021 at 11:16 — Odpowiedz

      Rozwiązanie stworzono z myślą o tymczasowym monitoringu z miejsc pozbawionych infrastruktury ppoż. Nie zawsze i nie wszędzie budowa dostrzegalni jest możliwa albo podstawna. Maszt mobilny może być każdego dnia uruchamiany w innej lokalizacji w zależności od potrzeb. Już nie wspomnę o kwestiach pozwoleń na loty, czy kwalifikacjach operatora.

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *